niedziela, 7 grudnia 2014

Krótka historia.

- Wyjaw mi proszę... Ten twój sekret. - Zwiesiła głowę.
- To nic, na prawdę. - Zaczęłam nerwowo mówić.
- Ważne! Spójrz co z Tobą się dzieje! - Dziewczyna krzyczała przeraźliwie.
- Miki... - Wyszeptałam.
- Kim jest Miki? - Nagle się uspokoiła.
- Nikt taki. - Wstałam i szybko chciałam iść zamknąć się w pokoju.
- Powiedz mi. - Złapała mnie za łokieć.
- Ehhhh. Chodźmy do kuchni. - Uznałam,że ta dziewczyna jest godna by poznać kim jest Miki,a  raczej kim ona była.
Weszłyśmy do kuchni i usiadłyśmy przy stole.
- Miki była moją przyjaciółką, jesteś bardzo do niej podobna. Dlatego nazywam Cię Mimi. Umiała świetnie gotować, była słodka i wrażliwa. Miałyśmy podobne relacje co ty z twoją przyjaciółką. Jednak nas łączyło więcej. Zginęła również na początku wojny. Przyjechałam do domu po długim kresie wakacyjnym. Miałam problemy rodzinne. Ojciec okazał się nie do końca zrównoważony psychicznie i chciał popełnić samobójstwo. Gdy wróciłam do domu wojna już się zaczęła. Automatycznie pobiegłam do domu mojej przyjaciółki. Gdy tam dobiegłam to odbywała się egzekucja jej i jej rodziny. Ktoś mnie złapał, a ja nic nie mogłam zrobić. Podcięli jej gardło na moich oczach. Gdy padła na ziemię oni mnie pościli. Podeszłam do niej, usiadłam przy niej,płakałam przy niej. Zapamiętałam twarze tamtych ludzi, którzy to zrobili, przysięgłam Miki,że ich skrzywdzę równie mocno. Co działo się po tym nie jest ważne. - :Odwróciłam głowę i jednocześnie na mojej twarzy były łzy i wkurzenie.
- Zemsta to nie jest rozwiązanie. - Dziewczyna złapała mnie za dłoń.
- Zabili Miki... Te gnoje! - Straciłam kontrolę i przywaliłam z całej siły w ścianę, przez co powstała dziura na wylot.
- Oliwia! - Dziewczyna podniosła nieco głos.
- Lepiej wyjdź. - Mruknęłam i poszłam do swojego pokoju.
- Wiem, ze Miki była dla Ciebie równie ważna co dla mnie Ju! Rozumiem Cię! Zawsze na mnie możesz liczyć! - Dziewczyna krzyczała, ale po chwili ucichła i wyszła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz